sobota, 26 marca 2022

Finowie walczącej Ukrainie.

 

Inwazja Rosji na Ukrainę zaskoczyła wszystkich, a najbardziej oczywiście samych Ukraińców. Tak, w jakimś stopniu mogli się pewnie tego spodziewać, czy jednak można się z taką myślą oswoić i żyć jakby nic nie miało się zdarzyć? Pewnie nie. Na szczęście, pomimo ogromu cierpień zwykłych ludzi, agresor nie ma lekko, i to chyba on jest najbardziej zaskoczony postawą obrońców. Czy z tym można się oswoić? My możemy, wręcz nas to cieszy, natomiast ruskie trupy raczej już z niczym oswajać się nie muszą. I to też cieszy, mam nadzieję, że będzie ich jeszcze bardzo dużo. Świat tymczasem zjednoczył się w pomocy dla zaatakowanych, i każdy – tak jak umie, na miarę swych możliwości – chce pomagać. Tak jak fińscy muzycy black metalowi, którzy postanowili wypuścić składankę, a cały z niej dochód przekazać dla walczącej Ukrainy.

To oczywiście nie jest przypadek, Finowie doświadczyli agresji ruskich kacapów, ich kraj zna smak wojny, której mieli nie wygrać. I choć w jej rezultacie utracili pewne obszary, to końcowy wynik należy uznać za zwycięstwo, biorąc pod uwagę potencjał militarny tamtej Finlandii i – wtedy – Związku Radzieckiego (ok, teraz to niby Rosja, ale tak naprawdę tylko nazwa jest inna). A że niestety Simo Häyhä już nie żyje, musieli Finowie zdecydować się na inną formę pomocy. Scenę black metalową, jak wiemy, mają potężną, zrobili więc to, co było najbardziej naturalnym ruchem: nagrali, zebrali do kupy, opatrzyli piękną okładką, i tak oto mamy „Suomesta veljille Ukrainan”, co można tłumaczyć jako „Finowie ukraińskim braciom”. Wśród tych jedenastu kompozycji znajdziemy nazwy bardziej znane, znane mniej i takie, których nie znamy wcale. Wynika to z prostego faktu: nie tylko black metalowe załogi zagościły na „Suomesta veljille Ukrainan”. Są tu też zespoły RAC, czyli - dla niewtajemniczonych – grające nacjonalistyczny rock (RAC – Rock Against Communism). I bardzo dobrze, bo dzięki temu wydawnictwo nabrało fajnej różnorodności. Nazwy bardziej znane to Sielunvihollinen, Norhhem, Goatmoon czy Fatherland. Te znane mniej, a wciąż będące black metalem to choćby Hiidenlintu, Circle of Dawn czy Stormheit (oni tu akurat bardzo ładną balladę grają). Nie wiem czy jest w ogóle sens rozpisywania się o poszczególnych kompozycjach, bo to przecież nie one są tu najważniejsze, tylko sam cel. Ale, żeby nie było, nie jest tak, że zrobione zostało to na szybko i po łebkach, byle tylko wydać i by się nazywało, że zrobiliśmy coś od siebie. Nie. To znaczy, zapewne było to robione szybko, ale w tym przypadku nie oznacza to fuszerki. Jak można przeczytać w opisie kompilacji, są to utwory wcześniej niepublikowane. To już plus. Sprawdziłem – co prawda wyrywkowo i na przykładzie tych najlepiej znanych nam nazw – zgadza się, wygląda na to, że tych numerów wcześniej nie można było znaleźć na żadnym wydawnictwie. Drugim plusem jest to, że są to naprawdę fajne kompozycje. Norrhem jest jak Norrhem, tyle, że z ukraińskim językiem w końcówce. Sielunvihollinen trzyma swój wysoki poziom, a Goatmoon serwuje pocisk o ogromnej mocy. Numery zaproponowane przez przedstawicieli RAC doskonale to wszystko zabarwiają nutą nostalgii i romantycznej idei, gdyż w większości są to ballady (tu szczególnie świetny szósty utwór Pyhä Kuolema). Ale królem tej kompilacji jest kawałek Fatherland. Bardzo ich lubię, i po raz kolejny potwierdzili, że nie bez powodu. Totalna zimowa agresja i nienawiść. Dość jednak wskazywania faworytów i pisania o gwiazdach. Tu liczy się zespół, a właściwie cel zespołu. Jeśli więc chcecie zrobić coś dobrego, a przy okazji posłuchać ciekawej muzyki, wyskrobcie te pięć euro. Nie zubożejecie od tego, a im tam każdy pieniądz jest potrzebny, by skutecznie zabijać ruskich. Tak na śmierć. By zarazy było jak najmniej.

„Suomesta veljille Ukrainan” dostępna jest w tej chwili w formie Digital (download zawiera format MP3 i WAVE), ale ma podobno ukazać się też na CD. 



V/A – „Suomesta veljille Ukrainan”, marzec 2022.




Bonus ode mnie: zdjęcie najskuteczniejszego tępiciela ruskiej zarazy:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz