środa, 29 września 2021

Poza czasem i przestrzenią.

 

Beyond Time, nowa nazwa w naszym podziemiu, wystartowała z przytupem. Co prawda w pierwszej chwili, widząc okładkę i czytając na Metal Archives, że to atmosferyczny black metal, lekko się przeraziłem – w końcu wszyscy wiecie jakie mam podejście do tego określenia. Zupełnie jednak niepotrzebnie. Z kilku powodów. Po pierwsze, to faktycznie jest atmosferyczny black metal, ale przede wszystkim black metal, a nie smętne zawodzenie niezrozumianego nastolatka. Po drugie, to po prostu wyśmienity album. Dlaczego? O tym poniżej.

poniedziałek, 27 września 2021

Prosto i do przodu.

 

Holenderski Standvast chyba już na dobre zakotwiczył w Werewolf Promotion, gdyż w czerwcu ukazał się materiał będący następcą krążka „Oersymboliek” (pisałem o nim tutaj), wydanego w 2020 roku, także pod sztandarem wrocławskiej wytwórni. „Allenig” to epka, zawiera siedem kompozycji i nie jest bardzo wymagająca. Zespół postawił tym razem na prostotę wyrazu, oszczędne środki i aranżacje. Tym niemniej jest to materiał, który bez wątpienia znajdzie swoich fanów, bo muzyka ma w sobie spory ładunek energii.

niedziela, 26 września 2021

[ARCHIWUM90] #2: Hödur - "The Majesty" / "Salve Satanas".

 

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami… Jakoś tak to szło, choć pewien nie jestem, poza tym, akcja dzisiejszego tekstu dzieje się (a raczej działa) w Gdyni, od której lasy mnie dzielą, ale góry już nie bardzo. Zaczniemy więc jeszcze raz: dawno temu w Gdyni było mocne podziemie black metalowe. Były to lata dziewięćdziesiąte, wszystko było inne, na sklepowych półkach przestał dominować ocet, papier toaletowy był już dostępny bez kolejek i zapisów, a w skali ogólnokrajowej rodziła się i rozrastała scena black metalowa. Wtedy było to oczywiście głębokie podziemie i to nie do końca takie jak dziś, bo ówczesne realia nie były sprzyjające. Pomimo tego młodzieńcy z poczuciem misji tworzyli. Trzech z nich powołało do życia zespół Hödur i to o nim traktował będzie dzisiejszy tekst.

piątek, 24 września 2021

Norwegia 1994, Finlandia 2021.

 

Znacie to uczucie, gdy odpalając album momentalnie przenosicie się do innej epoki muzycznej? Epoki doskonale wam znanej, w końcu ona was ukształtowała, nadała kierunek na przyszłość, ciągle w was siedzi i poniekąd do dziś wyznacza standardy tego, co dobre, czy wręcz najlepsze. Ja czasami tak miewam, raz mocniej, raz słabiej, ale zawsze budzi to we mnie entuzjazm i powoduje gęsią skórkę. Niedawno znowu doświadczyłem tego uczucia. Było bardzo silne, bo debiutancki krążek Kirottu to bezpośrednia podróż do pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Panowie są z Finlandii, ale grają jak pierwsza liga Norwegii.


środa, 22 września 2021

True Piano Satanic Non-Metal*.

 

Milion lat się do tego zabierałem, ale wreszcie się zabrałem. Zawsze było coś ważniejszego, a nie powinno. Na początku lutego, dostałem od dobrego kolegi płytę, którą nagrał w zaciszu domowym. Płyta nieoczywista, oryginalna i bardzo ładnie wydana. Samego artystę znać możecie z bardzo dobrej strony na fejsbuku, której nazwa to „Solidnymi płytami piekło jest wybrukowane”. Jak ktoś nie czytuje, nie zna, to polecam. Dziś jednak o muzyce, bo projekt Pan Kubuś to coś, czego nie spotkacie codziennie, a album „Black Metal na Pianinie” jest bez wątpienia wyjątkowy.

poniedziałek, 20 września 2021

Black Metal z Bukowiny.

 

Ukraiński Granskog świętuje swoje piętnastolecie potężnym wydawnictwem zatytułowanym „Carpathian Outlaws – 15 Years of Bukowinian Pagan Madness”. Długość tytułu doskonale oddaje zawartość płyty, bo po pierwsze: materiał zawiera osiemnaście kompozycji i trwa prawie godzinę, po drugie: jest to wydawnictwo przekrojowe, bowiem znajdziemy tu trzy dema zespołu (a właściwie jednoosobowego projektu), pochodzące z różnych okresów działalności. Powoduje to lekki bałagan i chaos, ale udało mi się to wszystko jakoś uporządkować.

niedziela, 19 września 2021

[ARCHIWUM90] #1: Sacrilegium / North - "Jesienne Szepty".

 

Wydane w 1996 roku „Jesienne Szepty” to split wyjątkowy. Rzadko bowiem zdarza się, by dla obu zespołów wydawnictwo tego typu było jednym z najlepszych w dyskografii. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że tak Sacrilegium, jak i North zamieściły tu po jednym utworze. Są to jednak utwory wyjątkowe, nagrane specjalnie na to wydawnictwo, które przypadło na najlepszy okres w historii obu zespołów.

piątek, 17 września 2021

Ku przeszłości!

 

Jak już wielokrotnie ustaliliśmy, Werewolf Promotion lubi wydawać splity. Ostatni, o którym pisałem, był prawdziwym gigantem (tu). Dziś pochylę się nad nieco mniejszą kooperacją, bo dzisiejszy split to tylko dwa zespoły, czyli klasyka gatunku. Oba polskie, oba bardzo głęboko zakopane w podziemiu, oba stricte black metalowe. Oba z doświadczeniem wydawniczym i pełnymi albumami w swej historii. Hatefrost i Wolfenburg. To, co powstało z połączenia ich sił, zatytułowane zostało „Tęsknota Przeszłych Czasów”.

środa, 15 września 2021

Wiele luster, wiele dźwięków.

 

Twórczość angielskiego Wode śledzę od pierwszego albumu, choć on wyróżniał się głównie okładką. Przy okazji recenzji drugiego, pisałem już jednak tak: „Pierwszy album Anglików nie wywarł na mnie wielkiego wrażenia. Drugi wysadził mnie w powietrze. Co będzie na trzecim? Nie wiem, ale dam im szansę i na razie tej atomówki na Manchester zrzucał nie będę”. Tak, mam problem z Manchesterem, ale nie będę się powtarzał, tu możecie o tym przeczytać. Nie mam natomiast problemu z trzecim krążkiem Wode, bo po doskonałym drugim nie spodziewałem się, że panowie obniżą loty. Nie obniżyli, wznieśli się jeszcze wyżej, choć czystego black metalu tu mniej.

poniedziałek, 13 września 2021

Dwadzieścia lat szaleństwa.

 

Fiński Korgonthurus celebruje dwudziestolecie swej artystycznej działalności wydawnictwem zatytułowanym po prostu „XX”. W 2001 roku światło księżyca ujrzało ich pierwsze demo „Root of Evil”. Od tamtej pory wydali sporo dobrej muzyki, ze szczególnym naciskiem na ostatni pełnowymiarowy krążek o wdzięcznym tytule „Kuolleestasyntynyt” (o nim tutaj). Jubileuszową epkę bez trudu określić można mianem kontynuacji tamtego, bardzo udanego albumu. I choć trwa tylko niecałe siedemnaście minut (16:46), to energii w niej więcej niż w niejednym czterdziestominutowym albumie.

niedziela, 12 września 2021

[ARCHIWUM90] #0: Intro

 

Pewnie nie musiałbym tłumaczyć o co chodzi z nowym cyklem, który zagości na blogu, ale lubię jasne sytuacje. Poza tym, należy się kilka słów wyjaśnienia, bo sam już chyba zapomniałem po co ta cała pisanina powstała. Na szczęście (albo i nie), przypomniałem sobie i postanowiłem choć w jakimś stopniu nawiązać i powrócić do pierwotnej idei, która stała za powstaniem Przyszłość Przeszłości. Liczę, że wytrwam w tym postanowieniu i że będzie to cykl przydatny dla choć kilku osób, które mogą nie znać wszystkich perełek z przeszłości, bo zwyczajnie nie są tak stare jak ja.

piątek, 10 września 2021

Orzeł i Pogoń.

 

Werewolf Promotion lubi wydawać splity. Tym razem mam przed sobą split splitów, czyli split gigant, czyli cztery zespoły na jednym wydawnictwie, zatytułowanym „Krąg Kryvi”. Jest to współpraca polsko–białoruska, znajdziemy tu bowiem dwa zespoły zza wschodniej granicy: Piarevaracień i Ulvkros, oraz dwa reprezentujące nasze podziemie: Old Leshy i Stworz. Daje to w sumie trzynaście kompozycji i ponad godzinę muzyki. Jest to więc prawdziwy gigant, ale bez obaw – nie nudzi, choć potrafi pod koniec dać się czasowo we znaki, szczególnie, że jego ostatnia część jest w moim odczuciu najsłabsza. Ale do tego dojdziemy.

środa, 8 września 2021

Z wizytą w szwajcarskiej wsi.

 

Ungfell to jeden z ciekawszych szwajcarskich zespołów. Mocno związany z rodzinną ziemią, jej ludowymi podaniami i legendami oraz jej okresem średniowiecznym. Zespół jest także częścią Helvetic Underground Committee, który ma w swoich szeregach choćby takie nazwy jak Dakhma, Kvelgeyst czy Lykhaeon. Jego twórczość jest bardzo zróżnicowana, choć podstawę stanowi black metal. Zdarzają się im jednak eksperymenty muzyczne, sporo u nich fragmentów akustycznych czy też odgłosów wsi. Nie inaczej jest na doskonałym, najnowszym krążku „Es grauet”. Mniej tu co prawda eksperymentowania (w zasadzie nie ma go wcale), ale za to można usłyszeć kury, koguta czy na przykład krowę.

poniedziałek, 6 września 2021

Mądrość klawiszy.

 

Order of Nosferat to projekt międzynarodowy. Duet, składający się z obsługującego perkusję Fina i zajmującego się całą resztą Niemca (udziela się także w Slagmark, Sarastus i Sarkrista), wydał w tym roku dwa albumy, oba pod sztandarem Purity Through Fire. W lutym dostaliśmy „Necuratul”, w czerwcu „Arrival of the Plague Bearer”. O ile ten drugi nie rzucił mnie na kolana, o tyle ten pierwszy pozamiatał mną konkretnie. I to nim zajmiemy się dzisiaj, bo jest to krążek zdecydowanie godny polecenia wszystkim fanatykom podziemnego black metalu, którzy nie uciekają na dźwięk słowa "klawisze".



piątek, 3 września 2021

Nordycka nawałnica.

 

Znowu Finlandia. Dziś Diaboli, które – chcąc nie chcąc – jest już swego rodzaju legendą tamtejszej sceny. Jednoosobowy projekt powraca po sześciu latach, choć w jego przypadku to, począwszy od piątego albumu „The Antichrist”, normalna praktyka. Tak długie przerwy w moim odczuciu wykluczają sens porównań do poprzednich wydawnictw, bo sześć lat to naprawdę szmat czasu. Nie będę więc dziś porównywał „Awakening of Nordic Storm” do wydanej w 2015 roku „Wiking Division”, skupię się po prostu na zawartości najnowszego krążka. A warto poświęcić mu kilka zdań, bo to dzieło udane.

środa, 1 września 2021

Otchłań.

 

Wszyscy wiemy, że Ameryka Południowa bezkompromisowością stoi. Nie wiem, z czego to wynika, nie mam jednak zamiaru się nad tym zastanawiać, przyjmuję to jako fakt. Nigdy jeszcze nie słyszałem czegokolwiek nieagresywnego, co pochodziłoby z tamtego kontynentu. Nie inaczej jest dzisiaj, bo pochylimy się nad najnowszym wydawnictwem Black Ceremonial Kult. Panowie są ze stolicy Chile, Santiago, i serwują czystą muzyczną otchłań. Najnowszy krążek zatytułowany jest „Crowned in Chaos” i znajduję ten tytuł wielce adekwatnym do zawartości muzycznej.