niedziela, 11 kwietnia 2021

Krótko i treściwie, część druga.

 

Po raz pierwszy pisałem o Evulse, w lutym 2019 roku, przy okazji ich pierwszego demo (przeczytacie o nim tutaj). I gdy tak czytam tamte słowa, wiem, że odnośnie drugiego materiału, mógłbym w zasadzie napisać dokładnie to samo. Nie byłoby w tym nic złego, bo panowie po prostu trzymają poziom, nie zmieniło się u nich nic na gorsze, jeśli już, to na lepsze. A to co cieszy najbardziej, to to, że Gregowi udało się ten solidny zespół utrzymać w swojej stajni.

Pisałem wtedy, że czekam na coś dłuższego, bo poprzednie demo, zatytułowane „Call of the Void”, trwało niecałe dziesięć minut. Cóż, teoretycznie się doczekałem i moje życzenie zostało spełnione, gdyż „Pustulant Spawn” trwa minut trzynaście. Oczywiście nie do końca o to mi chodziło, ale to nie ma znaczenia. Znowu dostajemy cztery utwory, tym razem szaleńczo długie – jeden trwa ponad cztery minuty! Trochę chłopaków z Oakland poniosło. Ale to dobrze, bo to jest jedna z tych rzeczy, która poprawiła się od czasów pierwszego demo. Teraz jeszcze lepiej możemy dostrzec zdolności kompozytorskie Amerykanów a te nadal są wysokie. Wciąż grają niczym nieskrępowany, pełen potężnej energii klasyczny death metal, wciąż dorzucają do tego lekką dawkę gruzu (choć mniejszą niż poprzednio) i chaosu kontrolowanego, czyli czegoś, co wyznaczało ten gatunek w latach dziewięćdziesiątych. Jest to materiał szalony, szaleńczy, potężny i niszczy wnętrzności bez względu na to, czy toczy się z prędkością walca, czy pędzi jak japoński ekspres. A panowie doskonale wiedzą jak zmienić tempo, jak podkreślić pewne momenty, jak utrzymać nas w zmiażdżeniu. Moc tutaj to podstawa. Wspaniale uwydatnia ją brzmienie, które z kolei – mam wrażenie – jest lekko brudniejsze niż na „Call of the Void”, ale nadal bardzo selektywne i pełne energii. Krótko mówiąc – wszystko tu się zgadza. Potężna dawka death metalu na najwyższych obrotach i bardzo wysokim poziomie (stąd moja radość, że panowie nadal w Godz Ov War), szkoda tylko, że po raz kolejny tak krótka. Powtórzę to, co pisałem w lutym 2019 roku – czekam na coś dłuższego (piętnaście minut też zrobi robotę!). Polecam.


Evulse - „Pustulant Spawn”. Godz Ov War Productions, luty 2021.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza