poniedziałek, 11 października 2021

Lovecraft w Finlandii.

 

Dziś w wędrówkach fińskimi lasami będzie nam towarzyszył pisarz, o którym pewnie kilkoro z was słyszało. W zasadzie nie jestem pewien, czy będzie to wycieczka do lasu, czy raczej do krainy snu, bo pisarzem tym jest H.P. Lovecraft, którego powieść „W poszukiwaniu nieznanego Kadath” (występuje też pod tytułem „Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka”) stała się inspiracją dla Mooncitadel i to na niej opiera się najnowsze wydawnictwo fińskiego duetu, zatytułowane „Onyx Castles and Silver Keys”.

Trwająca dwadzieścia minut epka to materiał koncepcyjny, gdzie tak muzyka, jak i teksty inspirowane są książką Amerykanina. Ci, którzy ją czytali, mogą sami ocenić, na ile Finom udało się oddać klimat powieści. Ja nie mogę, bo nie czytałem. Pewnie zostanę odsądzony od czci i wiary, wysłany na szafot, ewentualnie rzucony lwom na pożarcie, ale przyznam się, że nigdy proza tego pisarza mnie nie urzekła. Urzekł mnie natomiast najnowszy materiał Mooncitadel, który dotąd był dla mnie zespołem raczej drugiego wyboru, bo zarówno pełnowymiarowy album, jak demo i epka nie powaliły mnie na kolana. Bardzo solidne wydawnictwa, ale gdzieś zabrakło mi tego czegoś, co decyduje o wyjątkowości krążka. W przypadku „Onyx Castles and Silver Keys” jest inaczej. Bez obaw o kolejne ścięcie czy też spotkanie z lwami (bo ile razy można być pożartym czy ściętym?) stwierdzam, iż jest to najlepszy materiał Finów. Już sama okładka, której autorem jest David Thiérrée (przedstawiać raczej nie trzeba), wyróżnia „Onyx Castles…” nie tylko spośród wydawnictw Mooncitadel. Muzycznie, choć krótko, jest doprawdy bardzo ciekawie. Trzy kompozycje będące przykładem najlepszego fińskiego black metalu, obfitujące w melodię, ale i agresję, bo są to numery szybkie, momentami nieco połamane w partiach gitarowych, ale z klasyczną dla tamtejszej sceny motoryką sekcji rytmicznej. Bogate aranżacyjnie, ze świetnymi wstawkami gitary akustycznej czy też klawiszy i brzmiące tak, iż nie ma wątpliwości, skąd pochodzą. Jeśli tak intensywna jest akcja w powieści Lovecrafta, to będę jednak musiał ją przeczytać. Całość zamyka utwór instrumentalny, o którym możemy we wkładce przeczytać, iż jest to fińska kompozycja ludowa. Oczywiście w aranżacji black metalowej. Dostojna, w średnim tempie, z pięknym motywem przewodnim. Wspaniałe zamknięcie materiału, pozwalające wyciszyć się po trzech wcześniejszych huraganach. Szczególnie że końcówka trzeciego utworu to prawdziwy taneczny szlagier, noga sama chce rozbić podłogę. To oczywiście nie jedyny taki moment, bo tegoroczne wydawnictwo Mooncitadel to materiał porywający, choć nie tak oczywisty i prosty w odbiorze. Ale jak już raz was złapie, to nie puści. Ja wracam do niego regularnie, bo takie dwadzieścia minut warte jest nawet i wspólnej godziny. Polecam, poleca również H.P. Lovecraft. I fińskie lasy.

PS Dla tych, co nie znają za dobrze zespołu, przedstawiam pseudonim perkusisty: Forthcaller of Black Gnosis and the Ancient Hyperborean Spirit.


Mooncitadel – „Onyx Castles and Silver Keys”. Out of the Dungeon, kwiecień 2021.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz