piątek, 10 września 2021

Orzeł i Pogoń.

 

Werewolf Promotion lubi wydawać splity. Tym razem mam przed sobą split splitów, czyli split gigant, czyli cztery zespoły na jednym wydawnictwie, zatytułowanym „Krąg Kryvi”. Jest to współpraca polsko–białoruska, znajdziemy tu bowiem dwa zespoły zza wschodniej granicy: Piarevaracień i Ulvkros, oraz dwa reprezentujące nasze podziemie: Old Leshy i Stworz. Daje to w sumie trzynaście kompozycji i ponad godzinę muzyki. Jest to więc prawdziwy gigant, ale bez obaw – nie nudzi, choć potrafi pod koniec dać się czasowo we znaki, szczególnie, że jego ostatnia część jest w moim odczuciu najsłabsza. Ale do tego dojdziemy.

Całą zabawę rozpoczyna nasz Old Leshy, warszawski projekt, który w 2020 roku wydał bardzo udany album „Pośród Monumentalnych Szczytów” (o nim tutaj). Dostajemy tu trzy jego kompozycje, które nie odbiegają bardzo od wspomnianego już, zeszłorocznego krążka. Czyli jest dobrze. Black metal dość klasyczny, wykorzystujący klawisze, sporo w nim agresji, ale i zadumy i atmosfery sprzyjającej przemyśleniom. Niczym nie zaskoczył, ale i nie zawiódł. Godne otwarcie tego gigantycznego splitu. Następne cztery kompozycje należą do bardzo moim zdaniem niedocenianego, białoruskiego zespołu Piarevaracień. Pisałem o nich przy okazji pochodzącego z 2019 roku albumu „Nad krajem Brasłaŭskich azioraŭ” (tu). To był naprawdę udany krążek, a tymi czterema kompozycjami, które znajdziemy na „Krąg Kryvi”, panowie potwierdzają talent i wysoką formę. Jest to moja ulubiona część tego splitu, a numer „Esoteric Voices In My Head” to prawdziwy majstersztyk. Białorusini tworzą doskonały klimat, bardzo dużo dają czyste, doskonałe wokale. Czasami grają wolniej i melodyjnie, czasami, jak w „Night and Fog”, szybko i agresywnie. Za każdym razem jednak bardzo ciekawie i udanie. Brawa dla nich, bo ich black metal nie jest oczywisty, czasami to nawet nie jest black metal, bliżej im do doom, ale zawsze jest to wysoki poziom muzyczny. Polecam wam zainteresować się tym tworem. Po nich znowu wchodzą nasi, czyli doskonale wszystkim znany Stworz. I to też jest bardzo udana część. Trzy kompozycje, utrzymane w charakterystycznym dla zespołu stylu i klimacie. Tak jak w przypadku Old Leshy, zero zaskoczeń, ale i zero zawodu. Jest melodia, jest klimat, jest charakterystyczne brzmienie i niepodrabialny wokal. Pisałem o nich już tyle razy (tutaj znajdziecie wszystkie teksty), że doskonale wiecie, co sądzę o ich muzyce, nie będę się więc rozpisywał. Jak zwykle nie zawiedli, jak zwykle słucha się tego z przyjemnością. Ostatnim zespołem, który zamyka split, jest białoruski Ulvkros. I to, w moim odczuciu, jest część najsłabsza. Tak, te trzy utwory są najbardziej agresywne, najmocniejsze, mają w sobie sporą dawkę nienawiści, klimatu i atmosfery tu mniej, powinno więc być dobrze. I – co najwyżej – dobrze jest. Nic ponad to. Trochę panowie przynudzają, nie wiem, może wynika to z faktu, że są na końcu i już wdziera się lekkie przeładowanie czy też znużenie? O to drugie jednak trudno, bo wszystko, co było wcześniej, było naprawdę bardzo dobre. Cóż, fakt jest taki, że Białorusini mnie nie powalili i nie powalają nadal. Jasne, bez problemu da się tego słuchać, ale po prostu trochę mi odstają od reszty.

Trzynaście utworów, ponad godzina muzyki. Dużo. Poszczególni wykonawcy się bronią, choć ci ostatni najsłabiej. A jak wydawnictwo sprawdza się jako całość? W moim odczuciu dobrze, bo jest mocno zróżnicowane i przekrojowe. Każdy zespół ma swój styl i prezentuje go tu bardzo wyraźnie. Dzięki temu, co trzy, cztery kompozycje dostajemy zupełnie inny klimat, inną atmosferę, inną muzykę, co powoduje, że nasza koncentracja i ciekawość nie gaśnie. Split jest oczywiście bardzo starannie wydany, ładnie oprawiony graficznie, można nawet poczytać część tekstów. Polecam, bo to naprawdę ciekawe, zbiorcze wydawnictwo, które choćby dla samego Piarevaracień warte jest poznania.

Old Leshy/Piarevaracień/Stworz/Ulvkros – „Krąg Kryvi”. Werewolf Promotion, czerwiec 2021.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz