poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Niech żyje nam górniczy stan!


Doskonale wiadomo, że jeśli szukać diabła, to najlepiej pod ziemią. To tam przecież jest piekło, jego dom i miejsce, które większość z nas odwiedzi po wydaniu ostatniego oddechu. A kto spędza pod ziemią dużo czasu? Górnicy oczywiście. Nie wiem czy członkowie Dauþuz kiedyś nimi byli, lub nawet nadal są, poświęcili jednak warstwę liryczną swej twórczości, górnictwu właśnie. Dokładnie tradycyjnemu górnictwu europejskiemu z wieków wcześniejszych. Ciekawy to zabieg, który stał się przyczyną niniejszego tekstu, bo muzycznie ich najnowszy materiał „Grubenfall 1727”, nie jest dziełem wielkim, choć bez wątpienia bardzo solidnym.

czwartek, 20 sierpnia 2020

Kumbryjski black metal.


Wyspy Brytyjskie nigdy nie były – i pewnie już nie zostaną – black metalową potęgą. Cóż, najwidoczniej wyspiarzom trochę inaczej w duszy gra. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy tam nazw, którym warto poświęcić uwagę, bo w ostatnich latach sytuacja na tamtejszej scenie wydaje się polepszać (gwoli ścisłości – projektów i zespołów tam sporo, ale jednak tylko niewielka grupka prezentuje się na tyle dobrze, by zwracać na nią uwagę). Jednym z tworów, które definitywnie zasługują na szerszą publiczność, jest Thy Dying Light. W lutym tego roku wypuścili swego pierwszego długograja i jest to krążek, który swą energią i mocą potrafi zaczarować.


poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Potwór.


Gdy w październiku 2017 roku pisałem o debiucie Rites of Daath, określiłem krakowian jako nadzieję polskiego gruzu. Charakterystycznego, gęstego i dusznego stylu grania death metalu, który w ostatnich latach mocno się rozpanoszył, u nas jednak, przed „Hexing Graves”, nikt nie bardzo wiedział jak zrobić to na światowym poziomie i tak naprawdę nikt nie bardzo próbował. Dziś mam w rękach „Doom Spirit Emanation” i wiem, że tamte słowa nie były na wyrost. Rites of Daath udowodnił, że nad Wisłą nie ma sobie równych w zasypywaniu nas ciężarem i truciu powietrza, które nas otacza.