poniedziałek, 11 marca 2019

Skrócony bal.


Nie jestem największym fanem koncertówek i kiedy przyszła paczka z materiałami do recenzji, tę płytę odłożyłem „na później”. Wreszcie nadszedł jej czas, bo jednak nazwa Nunslaughter przyciąga i co pewien czas zerkałem w jej stronę pożądliwie. A ponieważ to split i jego drugi składnik czyli Vomit Of Doom także lubię i szanuję, tym łatwiej było przekonać się do odpalenia. Teraz powiem tylko jedno – jestem wkurzony. Mocno.


Wkurzony jestem bo potencjał tego wydawnictwa a w zasadzie pomysłu nie został należycie wykorzystany. Oto mamy dwa uznane w podziemiu zespoły z materiałem live i na płycie, która mieści ponad godzinę muzyki znajdziemy jej zaledwie czternaście minut. Szkoda, bo naprawdę fajnie brzmią oba zespoły i po odsłuchu pozostaje gigantyczny niedosyt. Materiał otwiera Nunslaughter serwując nam trzy kawałki nagrane podczas Netherlands Deathfest w marcu 2018 roku. Wszystko brzmi tu tak jak powinno w przypadku muzyki wykonywanej przez Amerykanów, czyli jest głośno, brudno i siarczyście. Potężne wrażenie robi trzeci „Raid the Convent” bardzo mocno rozbudzając apetyt na więcej, no ale właśnie – więcej nie ma, bo to ostatni numer i wskakuje Vomit Of Doom. Argentyńczycy również raczą nas trzema kawałkami zarejestrowanymi na festiwalu Tumba de Craneos w ich ojczystym kraju w sierpniu zeszłego roku. Tak jak w przypadku Nunslaughter, tu też wszystko się zgadza i jest na swoim miejscu, choć jakość nagrania u poprzedników jest trochę lepsza. No ale to przecież nie filharmonia, więc nie będziemy o to kruszyli kopii. Płyta daje odczuć, że na obu koncertach było zacne piekło a to w zasadzie najważniejsze. Szkoda tylko, że nie możemy w tym piekle posiedzieć trochę dłużej. Nie mam pojęcia czym podyktowany jest tak krótki repertuar zaprezentowany na „Live Without Mercy”, wiem jednak, że pomimo tego warto to wydawnictwo poznać. A już dla fanów obu zespołów jest to mus absolutny. I to w zasadzie tyle, bo nie bardzo jest się nad czym więcej rozwodzić. Czternaście minut piekła mija szybko, tak jak ta recenzja. 

Nunslaughter / Vomit Of Doom - "Live Without Mercy". Putrid Cult, grudzień 2018. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz