środa, 5 lipca 2017

Hirilorn w komplecie.

Hirilorn, nieistniejąca już francuska horda black metalowa, dorobiła się wśród wielu statusu kultowej. Powodów jest kilka – aura tajemniczości, trudno dostępne wydawnictwa no i fakt, że po rozpadzie dwóch jej członków zasiliło czczony przez większość Deathspell Omega. No i powód chyba najważniejszy – czasy aktywności Hirilorn przypadają na owiany mrokiem okres sprzed dynamicznego rozwoju francuskiej sceny. Okres, który obrósł już legendami. Okres, który wykreował przyszłe „gwiazdy” gatunku, cenione na całym Świecie. Czy Hirilorn mógł być jedną z nich? Owszem, jak najbardziej. Nie został. Jest za to jednym z prekursorów black metalu na francuskiej ziemi.


Zespół powstał w 1994 roku a pierwszy materiał wypuścił w 1997. Mieliśmy już wtedy kończącą się Norwegię, bardzo dobrze rozwiniętą Finlandię, Polskę i Szwecję. Nie oszukujmy się jednak – Francja do tuzów nie należała, także wydanie takiego dema jak „A Hymn To The Ancient Souls” było dużym krokiem dla całej tamtejszej sceny. Potem, w ciągu dwóch lat aktywnej działalności zespół wydał jeszcze długograja oraz jedną EPkę, trzy splity i album koncertowy. Jak na dwa lata to bardzo konkretny wynik. Jak już jednak wspomniałem, nie były to materiały łatwo dostępne, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę specyfikę lat dziewięćdziesiątych.





Co się odwlecze, to nie uciecze, jak mawiają i w myśl tej zasady dostajemy właśnie do rąk piękny box, zawierający trzy płyty CD a na nich wszystkie wypuszczone przez Hirilorn bluźnierstwa. Wszystko razem daje ponad trzy godziny muzyki (CD 1 – 76 minut, CD 2 – 78 minut i CD 3 – 63 minuty) i podzielone jest na trzy rozdziały. Ich zawartość nie odpowiada dokładnie chronologii dyskografii Hirilorn, ale sądząc po tytułach poszczególnych rozdziałów, odnosi się do najważniejszych materiałów w historii zespołu. Rozdział pierwszy nosi tytuł od pierwszego demo, drugi od jedynego długograja a trzeci od niewydanych nigdy wcześniej na CD nagrań demo z 1999 roku. Jakość samych nagrań jest oczywiście bardzo różna, bo przecież mamy tu wiele formatów wydawniczych. Generalnie jednak jest bardzo przyzwoicie, jak na standardy black metalu oczywiście. Najważniejsze w tym wszystkim jest oczywiście to, że Hirilorn gra naprawdę solidny i ciekawy black metal. Nie będę tu recenzował każdego wydawnictwa z osobna, bo nie starczy mi miejsca, ale w całościowym ujęciu twórczość Francuzów wypada bardzo dobrze. Jest to twórczość zróżnicowana, bogata aranżacyjnie ale nie pozbawiona oddechu piekła i znamion bluźnierstwa. Dużo tu niepokojącego klimatu, mistycyzmu ale także brutalności. To wszystko właśnie, obok pewnej „kultowości” zespołu, to najważniejszy powód by tę twórczość poznać. Bo po prostu warto. Dodatkowym plusem jest wydanie wszystkiego na CD, co w przypadku kilku wydawnictw nie miało wcześniej miejsca. 





No i ostatni powód, wisienka na torcie, czyli samo wydanie tego zestawu, które powinno przekonać kolekcjonerów. Bardzo wdzięczne dla oka i starannie wykonane. Każda płyta zawiera grubą książeczkę z tekstami, informacjami i zdjęciami. Świetna robota w wykonaniu Wolfspell Records. 


Hirilorn - „Litanies of Annihilation”. Box 3CD. Wolfspell Records, 2017 rok. Numer katalogowy Spell 051-53.











Hirilorn na Discogs:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz