poniedziałek, 24 lipca 2017

Bytomska moc.

Piątkowy wieczór, wyjazd do Olsztyna. Dworzec Centralny, Warszawa. Do pociągu jeszcze trochę czasu (jak się później okazało i tak był opóźniony) więc postanawiam odwiedzić Empik w mekce zakupów zwanej Złotymi Tarasami celem zakupu prasy branżowej na podróż. Misja szybko zostaje wypełniona, więc bez większej nadziei snuję się wśród półek z płytami. A nóż coś się trafi. Niestety, dział „ciężkie brzmienia” został zlikwidowany i metal wymieszano z całym tym popowym szajsem, w którym kompletnie nie chce mi się grzebać. Może będzie coś ciekawego na wierzchu... No i proszę, jest. Ostatni album Offence, który gdzieś mi umknął w zeszłym roku, tak obfitym w nowości. Porwałem go od razu z półki i ani trochę nie żałuję.





Bytomski Offence (pozdrowienia dla śląskiej ziemi!) to death metal pełną gębą. W zeszłym roku, w październiku wydali swój drugi album „Adoration of Black Kingdom”. Pierwszego nie słyszałem, więc porównania zostawię innym, ale po tym co usłyszałem na dwójce, debiut obowiązkowo do nadrobienia. A co usłyszałem? Pełnokrwisty, rasowy, kipiący jadem death metal. Jest tu trochę starego stylu, głównie w budowie utworów ale też w aranżacjach, w brzmieniu gitar słychać echa starej Szwecji ale przede wszystkim ta płyta ma moc. Jest sporo szaleństwa i dzikiej energii, fajne solówki przywodzące na myśl wczesne lata dziewięćdziesiąte. Offence nie wpadli w pułapkę kombinowania i usilnych technicznych zapędów, choć umiejętności odmówić im nie można. Grają ten swój death metal całkiem naturalnie, jakby po prostu oddychali. Nad wszystkim unosi się chmura mroku i klimat kipiący siarką potęgowany przez sporą brutalność i ciężar. Wszystko to jest ze sobą bardzo dobrze połączone, podkreślę – całkowicie naturalnie. Nic na siłę. Potężne i dość selektywne brzmienie dopełnia bardzo pozytywnego odbioru albumu. 

Bardzo solidna robota i kawał dobrego metalu. Oby tak dalej panowie, od tej pory bacznie będę śledził Wasze poczynania. A to, że wcześniej tego nie zrobiłem – wybaczcie. Zabiegany jestem. 

Offence - „Adoration of Black Kindom”. Mad Lion Records, 2016 rok, numer katalogowy MLR CD 040.







"Adoration of Black Kingdom" na Discogs:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz