czwartek, 1 czerwca 2017

Denver w stanie Colorado.


Nie wiem co takiego jest w Denver, ale musi to być coś, co dodaje death metalowej mocy i pomysłowości. Może to ta wysokość nad poziomem morza? To możliwe, bo zespoły, które stamtąd znam, prezentują naprawdę najwyższy poziom death metalowego kunsztu. Prawda jest taka, że choć mam na myśli dwa zespoły, to jest to tak naprawdę tylko pięciu facetów. Nie kojarzę w tej chwili więcej godnych uwagi zespołów z Denver w stanie Colorado (nie wiem jak sobie radzą Avalanche czy Nuggets), jednak te dwa wystarczą by mianować to miasto stolicą śmierć metalu w USA. Pięciu facetów. Blood Incantation i Spectral Voice. I wystarczy. Teraźniejszość i przyszłość należy do nich.




Spectral Voice, czyli prawie Blood Incantation


Blood Incantation to dla mnie (wiem, że nie tylko) odkrycie zeszłego roku. Pisałem o ich debiucie w samych superlatywach, bo na nic innego nie zasłużył. W tym roku odkryłem drugi zespół pochodzący z Denver i tworzony w trzech czwartych przez członków Blood Incantation. To oczywiście zwróciło moją uwagę i tak w moich rękach wylądowało demo Spectral Voice o bardzo trafnym tytule "Necrotic Doom". Jeśli chodzi o personalia to zespoły różnią się perkusistą i wokalistą - w Spectral Voice jeden człowiek zajmuje te dwa stanowiska. Trzech pozostałych muzyków jest tych samych. Chcąc nie chcąc występują również podobieństwa w warstwie muzycznej. Death metal w wydaniu Spectral Voice jest bardziej przejrzysty, mniej kosmiczny, z większą dawką grobowego oddechu i piwnicznej atmosfery. Słuchając "Necrotic Doom" bardzo szybko przenosimy się do starej krypty czy zatęchłego lochu, podczas gdy Blood Incantation porywało nas w kosmiczną otchłań. Spectral Voice jest też bardziej dosłowny i agresywny, mocniej zakorzeniony w klasyce gatunku i nie boi się tego pokazać. Raz po raz atakuje soczystymi riffami, surowymi i nieokrzesanymi, bez upiększeń i ściem. To z jednej strony prosty cios, z drugiej - wspaniale skonstruowana atmosfera i klimat. Gdy to wymieszamy otrzymujemy mieszankę wybuchową. 

"Necrotic Doom" to trzecie demo zespołu, wydane w 2015 roku i zarazem jedyny materiał, który ukazał się na CD. Trzy utwory, ledwo ponad dwadzieścia minut uczty muzycznej. Właściciele magnetofonów i gramofonów będą dużo bardziej ukontentowani, bo zespól lubi wydawać swoje materiały na kasetach i winylach. Ja muszę w tej chwili zadowolić się tym jednym CD, ale nie narzekam. Lepsze to niż nic. 

Blood Incantation i Spectral Voice. Przyszłość należy do nich. Przyszłość to Denver. 


Spectral Voice - "Necrotic Doom". Dark Descent Records, 2015 rok, numer katalogowy DDR150CD.








"Necrotic Doom" na Discogs:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz