poniedziałek, 20 lutego 2017

Dryfowanie drogą cierpienia.


Kilka dni temu odszedł od nas Tony Sarkka, znany także jako IT. Spojrzałem wtedy na półkę z płytami szukając czegoś, w czym maczał palce. Jest tego sporo ale dla mnie wybór był prosty – „Via Dolorosa”. W drodze do odtwarzacza (daleko nie mam) po raz kolejny omiotłem wzrokiem tę niezwykłą okładkę, tak bardzo nie metalową, tak bardzo odstającą od wszystkich okładek lat dziewięćdziesiątych. A potem wcisnąłem play i po raz kolejny pozwoliłem się ponieść tym niesamowicie rozbudowanym, klimatycznym pasażom. Całkowicie oddałem się muzyce i pozwoliłem nieść się z prądem. Ten album chwyta Cię w całości i powoli unosi nad ziemię. Nie porywa, nie demoluje, nie niszczy. Jest konsekwentny i wyrachowany a zarazem pełen pasji, uniesień i smutków. Przez ten album się dryfuje, czasami tylko zrywając się do skoku jak pojedyncze uderzenie wiatru, szarpiące żaglem. A potem wszystko wraca do normy. Dookoła tylko muzyczne pola, ciągnące się po horyzont i w swej złożoności tak proste, jak budowa łodzi, którą płyniemy.




Ophthalamia, zespół założony pod koniec lat osiemdziesiątych, jest dla mnie jednym z najlepszych black metalowych tworów pochodzących ze Szwecji. Niebanalny, z pomysłem i masą zawirowań personalnych. Można powiedzieć, że był to taki super zespół, bo przewinęło się przez niego wielu znanych z innych kapel muzyków. Za wszystkim stoi IT, który stworzył swój własny fantastyczny świat, z językiem, wierzeniami, geografią. Nazwał go właśnie Ophthalamia. Teksty większości wydawnictw odnoszą się właśnie do tego uniwersum. No i te tytuły! Chyba nie ma zespołu, który miałby dłuższe tytuły numerów. I chyba żaden nie ma tak poetyckich. 

Via Dolorosa to droga cierpienia, droga, którą Jezus przemierzył z krzyżem na ramieniu. Jeśli taka była ta jego ostatnia wędrówka, to się na nią piszę. Ciekawe który kawałek podobał mu się najbardziej? 


IT

Ophthalamia - "Via Dolorosa". Peaceville Records, wznowienie z 2009 roku. Numer katalogowy CDVILED226. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz