poniedziałek, 9 stycznia 2017

Diabelstwo mrocznego władcy.


„Nie była to duża piwnica. Ledwie dwa na dwa, może trzy metry. To co się tam wylęgło, było tak przerażające, iż gotów byłbym pomyśleć, że pochodzi z innego świata. Może i tak było, bo gdy wreszcie wszedłem do tego małego, cuchnącego i zatęchłego pomieszczenia, wszystkie moje rzeczywistości zniknęły. Nie zostało nic, co znałem. Nic pewnego i nic oczywistego. Nic, czego w godzinie największego strachu i rozpaczy, mógłbym się uchwycić. Zaczerpnąć powietrza, połknąć słońce, poczuć na twarzy lekki wiatr. Wszystko to zniknęło, jakby bezpowrotnie. Pochłonęła mnie czasowa nicość i otchłań przeszłości. Tam, wtedy, w tej zatęchłej małej piwnicy usłyszałem wołanie z przeszłości. Bojowy zew przedwiecznej siły. Wzywał do walki, do grzechu. Do śmierci i zniszczenia. Stałem tam i urzeczony tymi dźwiękami nie mogłem się ruszyć. Jego chropowaty głos był tak zły, tak brudny i brutalny, że nikt, nikt nie mógłby nie zadrżeć ze strachu. Nawet najwyższe kręgi w niebiosach. A to właśnie tam wycelował on swą pochodnię i miecz. Swój pazur i ogon. Nadchodził w całej swej potędze, w płomieniu, niezwyciężony. Nikt nie mógł stanąć mu na drodze i wiedziałem, że zwycięstwo jest pewne. Zniszczenie, ból i śmierć. Totalna zagłada i anihilacja. Kres ludzkości, cierpienie i płacz. Pół godziny. Tyle mu to zajmie.”




Tyle zajęło to Bestial Raids. Na nowej płycie odstawili takie diabelstwo, że nikt i nic się nie oprze. Skondensowana dawka zła. Rzeź.

Polecam poczytać teksty. I wejść do tej piwnicy.

Ocena: 8/10 


Bestial Raids – Master Satan’s Witchery. Nuclear War Now! Productions, 2016 rok, numer katalogowy Anti-Goth 332.






"Master Satan's Witchery" na Discogs:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz