niedziela, 25 września 2016

Hermodr, czyli samotna wędrówka.

Wędrować poprzez spowite poranną mgłą prastare lasy, pełne cichego szeptu liści i krzyku zwierza. Mijając milczące lustra jezior zatopione wśród odmętów czasu. Depcząc ścieżki, których nikt już od setek lat nie używa. W towarzystwie chłodu i wiatru spacerować kamienistą plażą, wsłuchiwać się w szum fal Bałtyku. Poczuć wiatr we włosach i dotyk ciszy na wyżynach południa i wśród gór północy. Dotknąć majestatycznego gwieździstego nieba i poczuć na twarzy płatki śniegu.


Doświadczyć kłucia mrozu i otulić się światłem aurory borealis. Zaszyć się w małej, drewnianej chacie, mając za kompana tylko wyjący wiatr i zasnąć spokojnie. Dać się ponieść sennym wizjom i cofnąć czas, odwiedzając tę ziemię kilkaset lat temu, gdy była jeszcze piękniejsza. Unosić się nad nią jak duch i wolno, dostojnie szybować z wiatrem. Śladem kruków udać się do Asgardu i przejść tęczowym mostem Bifrost. Obudzić się wśród styczniowego mrozu, rozpalić ogień i po posiłku ruszyć w dalszą wędrówkę. Nie zostawiając śladów, samotnie, bez celu. Dla samego wędrowania.

Muzyczna wędrówka szwedzkiego black metalowego projektu Hermodr, to w większości jednostajne, średnie tempa, pulsujące klimatem i rytmem niektórych dokonań Burzum. Podobieństw jest więcej, bo to też przedsięwzięcie jednoosobowe, też poruszające kwestie natury, dawnych wierzeń. Więcej jednak, pomimo wszystko, różnic. Hermodr nie ma w sobie takiej agresji, jest stanowczo bardziej kontemplacyjny. Tajemniczy, ale zarazem bardziej przystępny - usłyszymy tu więcej ciekawych melodii, szczególnie na materiale Da Skogen Var Ung.


Rafn, czyli Hermodr

Mam kilka wydawnictw autorstwa Rafna, wszystkie zakupiłem w jednym czasie, ale to urzekło mnie najbardziej. Wszystkie jednak jak najbardziej godne są polecenia, a jest w czym wybierać. Dyskografia Hermodr jest niesamowicie bogata i nie wiem czy ten gość ma czas na cokolwiek innego poza komponowaniem i nagrywaniem. Dość powiedzieć, że od 2012 roku wyszły cztery pełne albumy, osiem epek, kilka splitów i singli oraz demo. Tytan pracy! Faktem jest, że jak już nasz dzielny Szwed zafiksuje się na jednym motywie przewodnim to ciągnie go bardzo długo, co stanowczo ułatwia tak płodne wydawanie materiałów. Niektórych może to nużyć, szczególnie, że płyty do krótkich nie należą, ale każde wydawnictwo posiada swoisty urok, który każe nam wędrować z Hermodr pomimo bolących stóp. 

Wielkimi krokami nadchodzą jesienne, lekko depresyjne wieczory, coraz krótsze dni i spadające z drzew liście. Hermodr ze swoją melancholią i melodiami odnajdzie się w tej pogodzie perfekcyjnie. Wybierzcie się na wędrówkę. 

Krajowa Wolfspell Records wydaje materiały Hermodr i są one dostępne w bardzo przystępnych cenach.




Da Skogen Var Ung to kompilacja dwóch epek oraz trzech, wcześniej nie publikowanych utworów. Wydanie Wolfspell Records, 2016, numer katalogowy Spell025.






2 komentarze:

  1. Piękny opis wrażeń jakie wywołuje ta piękna muzyka. A ja dosc wybredna jestem jak wiesz ;) brawo! :*...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wiem, że jesteś wybredna :) dziękuję za dobre słowa!

      Usuń