niedziela, 21 lipca 2019

Zamiast kija.


„Sadyzm: 1. Znajdowanie przyjemności w zadawaniu komuś cierpień fizycznych lub psychicznych. 2. Zboczenie seksualne polegające na doznawaniu zadowolenia płciowego przy zadawaniu bólu partnerowi”. Tyle Słownik języka polskiego PWN. Sadisme – czterdzieści minut muzycznego torturowania umysłu. Dla przeciętnego Kowalskiego amerykański twór wyczerpuje punkt pierwszy definicji aż z nawiązką. Ale nie dla nas, prawda? Bo przecież kochamy black metal.

piątek, 19 lipca 2019

Ostatni walc ze śmiercią.


Nie tańczę, ale tytułowy taniec czeka nas wszystkich, pytanie tylko czy będzie to walc? Jeśli tak, to po mnie, bo nigdy w życiu nawet nie spróbowałem się z nim zmierzyć. Nawet śmiertka mnie wyśmieje, co za los. Panowie z Occultum pewnie już trenują, w każdym razie tak zatytułowali utwór zamykający swój drugi album. A że jest to płyta bardzo udana, mam nadzieję, że nie był to ich ostatni taniec, szczególnie ze śmiercią. Z diabłem też mogliby jeszcze poflirtować, bo wychodzi im to nad wyraz ciekawie.

środa, 17 lipca 2019

Dwa światy.


Irlandia i Filipiny. Dla przeciętnego zjadacza metalu nie brzmi to jak nazwa ziemi obiecanej. Żaden z tych krajów potęgą na scenie nie jest, zatem połączenie przedstawicieli tychże nacji na jednym krążku pewnie nikomu nie przyspiesza pulsu. No bo fakt, jest dość egzotycznie. Ale kiedy Irlandię zastąpimy Polską, egzotyka zaczyna ulatywać i już nawet te Filipiny nie takie straszne.

poniedziałek, 15 lipca 2019

Inna twarz, ten sam charakter.


Znowu to zrobili. Znowu mnie zaskoczyli. I jest to poziom zaskoczenia porównywalny do tego towarzyszącego debiutowi sympatycznego duetu z Mińska Mazowieckiego. Kiedy pisałem o drugim albumie zespołu obawiałem się, biorąc pod uwagę jego poziom, jak niesamowicie skomplikowane i rozbudowane dzieło zaserwują nam pod postacią trójki. Bo tak wyglądał ich rozwój, wydawał się naturalną ścieżką, kolejnym pewnym krokiem. A oni postanowili wyłączyć tryb szaleństwa aranżacyjnego i kompozytorskiego i uderzyli płytą prostszą, mocniejszą i lżejszą w odbiorze, lecz nie w wydźwięku. I choć kompletnie się tego nie spodziewałem, trafili znowu celnie.

czwartek, 11 lipca 2019

Od Marengo po Świętą Helenę.


„Antichrist Rise To Power” to album, który nam Polakom winien być szczególnie bliski, bo przecież śpiewamy w hymnie narodowym „...dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy...”. Niski wzrostem lecz wielki wolą cesarz Francuzów do dziś potrafi inspirować, czego dowodem jest pierwszy pełniak kanadyjsko-amerykańskiego Departure Chandelier. Jest to płyta niezwykła, jeden z tych albumów które zwracają na siebie uwagę nie tylko muzyką. Można rzec, że muzyka – choć bardzo dobra – jest tu zdecydowanie na drugim planie.

wtorek, 9 lipca 2019

Dobre wzorce.


O Volkolun wcześniej nie słyszałem. Biorąc pod uwagę fakt, że poza zeszłorocznym (choć wydanym w tym roku) materiałem wypuścili jedynie pełniaka („Only Trees Remeber Centuries” - 2013) nie jest to nic niezwykłego. Nie wiem czy znajdę czas by nadrobić ten brak, ale postaram się bo epka „Path Through The Mist” wypuszczona przez Werewolf Promotion (oni też wydali pierwszy album) to całkiem fajny materiał.

niedziela, 7 lipca 2019

Do tańca, nie do różańca.


We wrześniu 2018 roku pisałem o koncertówce Moloch Letalis. „Live in Wolfsburg” to zapis gigu podczas którego zespół wykonał sporo materiału jeszcze wtedy nie wydanego a dziś znanego pod tytułem „Krwawy Sztorm”. Jest lipiec 2019 roku a ja wreszcie mogę na spokojnie pochylić się nad tym materiałem. I choć Moloch Letalis do moich faworytów nie należy, to tym albumem bez wątpienia wdrapali się na swój własny szczyt.


czwartek, 4 lipca 2019

Hymn do dawnej Grecji.


Co można napisać o albumie żywcem wyciągniętym z wczesnych lat dziewięćdziesiątych z Grecji, skoro właśnie napisałem o nim wszystko co potrzebne byście po niego sięgnęli? Że jest zajebisty? Banał, jasne, że jest. Że słuchanie go to jak wycieczka w chwalebną przeszłość tego kraju? Kolejny banał, jasne, że to cudowny wehikuł czasu. No więc co? Przecież tu wszystko jest jasne, wszystko przemawia na korzyść debiutu Funeral Storm i nic, kompletnie nic złego nie da się o „Arcane Mysteries” powiedzieć.

wtorek, 2 lipca 2019

The Fall.


Owls Woods Graves, Medico Peste, Over The Voids..., Ashes, Mgła. Michał, znany jako The Fall ma sporo muzycznych oblicz. Nie ukrywam, że pretekstem do tej rozmowy było pierwsze z nich (gdyż fanem jestem wielkim) ale poruszyliśmy także kwestie pozostałych. Michał okazał się rozmówcą wylewnym i elokwentnym i pewnie moglibyśmy tak sobie jeszcze dyskutować, pytanie tylko ilu z Was dobrnęłoby do końca. Ale i tak przed Wami soczysty kawał lektury.

niedziela, 30 czerwca 2019

Rzeki uporządkowane.


Czekałem na ten album. Czekałem, bo Rivers Like Veins to jeden z ciekawszych podziemnych tworów, który do tej pory – w moim odczuciu – lekko zmagał się ze swoją tożsamością, szukał drogi, był taki trochę „pół na pół” mocno mieszając elektronikę z black metalem. Recenzując ich split ze Stworz liczyłem, że pełnowymiarowy debiut powie nam wreszcie czym naprawdę jest krakowski duet. I nie zawiodłem się, powiedział. „Z Iskier Srebrnych Orszaków” to deklaracja jasna i klarowna. Deklaracja, której słucham z nieskrywaną przyjemnością.